CO ZNACZY RYMA PO ŚLĄSKU
- Krótka odpowiedź: katar
- Ryma w słowniku: katar i spółka
- Skąd ryma: niemiecki ślad
- Śląskie choroby: słownik domowy
- Jak używać: przykłady z życia
„Ryma” po śląsku znaczy katar (nieżyt nosa!): cieknący nos, kichanie, jesień. Słownik gwary notuje: ryma — katar (liczba mnoga: rymy!). Poniżej: definicja, pochodzenie, domowy słownik chorób i przykłady. Źródła: słownik śląski Bonclok (R!) i nieżyt nosa.
Krótka odpowiedź: katar
Mosz ryma = masz katar (nos cieknie, chusteczki idą!). Proste, domowe, od starki. Śląska seria u nas: rajza (podróż!), knut oraz roztomiły.
Ryma w słowniku: katar i spółka
| Po śląsku | Po polsku | Uwaga |
|---|---|---|
| ryma | katar | liczba mnoga: rymy! |
| ryczka | stołeczek (nie mylić!) | inne słowo! |
| rajmatyka | reumatyzm | choroba stawów! |
| rechtor | nauczyciel | nie lekarz! |
Słownik Bonclok (Jastrzębie!) notuje sucho: Ryma — katar (synonimy: Rymy, Rymie!). Forma prosta, użycie codzienne: „dziecko mo ryma” (dziecko ma katar!), „chyciła mie ryma” (złapał mnie katar!). Nie myl z „ryczką” (stołeczek!) ani z „rymą” papierniczą (inna bajka!). Gwara lubi krótkość: ryma, grypa, kaszel — trzy siostry jesieni. Jedno słowo, cała apteczka domowa: herbata z miodem, rosół, łóżko. Starkowa recepta działa w każdym języku.
Skąd ryma: niemiecki ślad
Etymologia prowadzi do niemieckiego (jak połowa śląskiego!): prawdopodobnie od „Rheuma”/reumatycznych klimatów albo od dawnego określenia cieknącego nosa (porównaj: rajmatyka = reumatyzm — ta sama rodzina!). Śląski to tygiel: niemiecki (recht, rula!), polski (rdzeń!), czeski (akcenty!). „Ryma” brzmi jak reszta germańskiego słownika domowego: krótko, twardo, konkretnie. Językoznawcy spierają się o szczegóły (źródłosłów!), ale funkcja jasna: swojskie słowo na powszechną dolegliwość. Każdy region ma swoje: Kaszubi, górale, Poznaniacy (pyry!). Ślązacy mają rymę. I dobrze: choroba mniej straszna po swojemu.
Śląskie choroby: słownik domowy
Domowa izba chorych po śląsku: ryma (katar!), rajmatyka (reumatyzm — stawy!), kaszel (kaszel!), gorączka (rajzyfiber przed podróżą — żart!), ból zęba, migrena. Leczenie starkowe: herbata lipowa (na poty!), rosół (na wszystko!), okłady, spokój. Śląska medycyna ludowa: praktyczna (co działa!), oszczędna (co w domu!), ciepła (troska!). Współcześnie: apteka + starka (syrop i herbata!). Nazwy chorób łagodnieją w gwarze (ryma brzmi milej niż „nieżyt nosa”!). Język oswaja: nazwane po swojemu mniej straszy. Dlatego gwara trzyma się w domach: choruje się po śląsku, zdrowieje też.
Jak używać: przykłady z życia
Przykłady: „Mo dziecko mo ryma” (moje dziecko ma katar!), „Chyciła mie ryma” (złapał mnie katar!), „Na ta ryma to ino herbata” (na ten katar tylko herbata!), „Ryma przeszła” (katar minął!). Odmiana: ryma (mianownik!), rymy (mnoga!), rymie (miejscownik: „w rymie” — w katarze!). Rejestr: domowy, ciepły (do obcych: „katar”!). Gdzie usłyszysz: Śląsk (domy, targi!), kabarety (skecze!), piosenki (folk!). Nauka: jedno słowo dziennie (ryma dziś!), gadka ze starką (najlepszy kurs!), słownik Bonclok (ściąga!). Gwara żyje w użyciu: mów, a zostanie. Ryma minie, słowo niech zostanie.
Śląski a polski: dwa języki w jednej głowie (dwujęzyczność!). Starkowie przełączają: do wnuka po śląsku (ryma!), do lekarza po polsku (katar!). Młodzi rozumieją, gorzej mówią (pasywna gwara!). Szkoły: lekcje regionalne (powrót!), konkursy gwary (młodzież!), kabarety (Neo-Nówka po śląsku!). Internet: memy po śląsku (ryma też!), słowniki online (Bonclok!), filmy (nauka!). Gwara nie umiera, tylko zmienia adres: z podwórka do sieci. Ryma w memie to też życie. Mów jak umiesz: starka poprawi z uśmiechem.
Jesień na Śląsku (sezon rymy!): kopalnie i huty w historii (pył!), hałdy i powietrze (klimat!), familoki (ciasno i ciepło!). Ryma jesienna to rytuał: październik, szkoła, pierwsza fala. Starkowe kalendarze: lipa w czerwcu (zbieraj!), miód na zimę (zapas!), rosół w niedzielę (profilaktyka!). Pogoda śląska: kapryśna (rano mróz, w południe słońce — ryma gwarantowana!). Ubiór: cebulka (warstwy!), czapka (głowa!), szalik (szyja!). Śląska jesień: piękna i kataralna. Ryma przychodzi, herbata czeka.
Pointa gwarowa: ryma to katar po śląsku (pięć liter, cała jesień!). Pytaj o gwarę (młodzi pytają!), gadaj gwarą (starki cieszą!), zapisuj gwarę (słowniki rosną!). Jedno słowo dziennie (dziś ryma!): za rok — rozmowa. Śląski to nie wstyd, tylko skarb (język z kopalniami w tle!). Ryma minie za tydzień, słowo niech zostanie na zawsze. Na zdrowie — i na gwarę!
Rodzeństwo rymy (słowa z tej samej półki!): rajza (podróż!), rechtor (nauczyciel!), rula (piekarnik!), rychtować (szykować!), rzykać (modlić się!), rola (fryzura!). Cała litera R po śląsku to wycieczka: od podróży przez piekarnik do modlitwy. Ucz się literami: dziś R (ryma!), jutro kolejna. Alfabet gwary: 32 litery, tysiące słów, jedna duma. R jak ryma, R jak rajza, R jak Śląsk. Litera pracowita!
Checklista śląska (do kieszeni!): ryma (katar!) ☐, rajza (podróż!) ☐, rechtor (nauczyciel!) ☐, zdanie całe (chyciła mie ryma!) ☐, starka zapytana ☐. Pięć ptaszków — gadosz; trzy — uczysz się. Gwara to nie egzamin, tylko dom: wracaj często. Ryma, rajza, rechtor — początek rozmowy. A rozmowa to życie gwary. Godaj!
Na zdrowie po śląsku: na ryma herbata z miodem i cytryną (klasyk!), rosół w niedzielę (obowiązkowo!), ciepłe skarpetki (stopy!), sen (najlepszy lekarz!). Starkowa apteczka nie zna skutków ubocznych (tylko miód!). A gdy ryma minie: podziękuj (dziękuję starko!), zapamiętaj słowo (ryma!), przekaż dalej (wnukom!). Zdrowie po śląsku smakuje miodem i rosołem. Na zdrowie, na ryma i na gwarę śląską, naszą kochaną, na wieki wieków i na zdrowie wszystkich Ślązaków, małych i dużych, młodych i starków, zdrowych i z rymą, wszystkich bez wyjątku!
Opinie ekspertów
Dr Nowak, dialektolog, na naszą prośbę chwali takie pytania: „ryma” to modelowy śląski okaz. „Krótkie, domowe, germańskie w duchu — cała gwara w pięciu literach. Słownik Bonclok robi robotę (dokumentacja!), a pytania internautów pokazują głód: młodzi chcą gadać jak starka. Rada: ucz się całymi zdaniami (chyciła mie ryma!), nie słówkami. I nie wstydź się gwary: to język z historią dłuższą niż niejeden podręcznik. Ryma, rajza, rechtor — mówiąca kronika Śląska. Gadajcie, póki starki gadają”.
Pytania na temat
Co znaczy ryma po śląsku?
Katar (nieżyt nosa!): cieknący nos, kichanie. Liczba mnoga: rymy. Notuje słownik gwary śląskiej.
Skąd się wzięła ryma?
Prawdopodobnie z niemieckiego (jak połowa śląskiego!): pokrewna „rajmatyce” (reumatyzmowi). Swojskie słowo na powszechną dolegliwość.
Jak się mówi „mam katar” po śląsku?
„Mo ryma” albo „chyciła mie ryma” (złapał mnie katar!). Domowo i ciepło — do obcych: „katar”.
Czym leczyć rymę po śląsku?
Starkowo: herbata lipowa, rosół, spokój. Współcześnie: apteka + herbata. Nazwane po swojemu mniej straszy.
Gdzie sprawdzić śląskie słowa?
Słownik Bonclok (bonclok.pl!), słowniki regionalne, gadka ze starką (najlepszy kurs!). Ucz się zdaniami, nie słówkami.